|
POZYTYWNE STRONY NEGATYWNYCH UCZUĆ
Ludzie się czasem dziwią jak ja godzę idealistyczne (aż wręcz nawiedzone) poglądy ze skłonnością do pakowania się w różne awantury i postawą dość prowokacyjną.
A tu trzeba docenić negatywne uczucia.
Obiegowa opinia jest taka, że miłość, przyjaźń, to dobrze a niechęć, nienawiść to źle - duże uproszczenie.
Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że siła sprawcza emocji zdecydowanie przeważa nad intelektem. W emocjach robi się więcej, energiczniej, żarliwiej. Intelekt wystarcza zaledwie do przezwyciężenia codziennego lenistwa i nic więcej.
No więc emocje potrzebne są do działania w sprawach większych niż egzystencja. I jest pięknie i szlachetnie kiedy to dobre emocje popychają do działania. Super, fajnie, czad.
Tylko, że dobre emocje zawodzą. Na miłości można się zawieść, na przyjaźni można się zawieść - ale na nienawiści nie. Na nienawiści nie sposób się zawieść w żaden sposób - choćby cały świat się zmówił przeciw twojej nienawiści to nie jest w stanie ci jej zabrać (jeśli sam tego nie zechcesz).
Nie ma co podnosić wrzasku, że nienawiść to zło. Bywa, a jakże. Ale jeśli nienawiść skieruje się w kierunku zła...
Tak! Można nienawidzić głupoty, chamstwa, prostactwa, agresji, choroby, nieszczęścia, obojętności...
I to jest właśnie ta dobra strona uczuć negatywnych.
Kiedy zawodzi miłość, nadzieja, wiara, przyjaźń i co tam jeszcze z dobrych emocji - pozostaje wciąż możliwość skorzystania z niezawodnej nienawiści.
Kiedy np. choroba nie daje żadnych szans, wiara już wygasła, nadziei żadnej - nienawiść do choroby ciągle pozwoli funkcjonować i walczyć.
Kiedy najbliżsi i najdalsi zawiedli, słowa miłość, lojalność i przyjaźń powodują wymioty - nienawiść do samotności i zgorzknienia ciągle daje siłę żeby walczyć o swoje miejsce wśród ludzi.
Gdy zawodzi miłość do samego siebie i człowiek nie ma ochoty spojrzeć w lustro - wystarczy nienawiść do depresji żeby wkurzyć się na dobre i coś w końcu z nią zrobić.
Byłbym nieuczciwy gdybym twierdził, że nienawiść tak łatwo w sobie obudzić. Zwykle, gdy jest bardzo potrzebna, to inne emocje (zawód, depresja, rozpacz) są na tyle silne, że rozpychają się po całym psyche i nie zamierzają wcale robić miejsca dla nienawiści.
Ale i tak jest łatwiej wtedy zagnieździć w sobie nienawiść niż jakąkolwiek inną pozytywną emocję.
Więc z nienawiścią do wszystkiego co złe i nijakie - kochajcie się.
Buziaczki.
|