|
ASPEKTY DEFINICJI MIŁOŚCI
Przypominam definicję:
Miłość to nieracjonalne uczucie bliskości - oparte na różnego rodzaju sprzężeniu emocjonalnym.
Jak zmienia się to z czasem kiedy miłość staje się dojrzała?
Uczucie więzi emocjonalnej na początku brało się z subiektywnego wrażenia bycia kimś wyjątkowym dla drugiej osoby.
Po latach spędzonych razem osoby te stają się obiektywnie dla siebie kimś wyjątkowym. Znają siebie nawzajem lepiej niż ktoś inny, wiedzą o sobie więcej, połączone są różnymi zależnościami.
Natomiast ekstytacja swoimi własnymi emocjami wobec obiektu miłości staje się dość niewielka.
Jednak do miłości potrzeba sprzężenia emocjonalnego. Samo bycie dla siebie kimś wyjątkowym to za mało. To się już staje zbyt racjonalne.
I rolę sprzężenia spełnia w przypadku miłości dojrzałej już nie ekscytacja własnymi emocjami - tylko emocje odbierane od partnera w związku i jakby przeglądanie się w nich - i to generuje kolejne pozytywne emocje. To działa już jak jeden mechanizm.
W przypadku zakochania sprzężenie działało w obrębie jednej osoby. W przypadku miłości dojrzałej - to sprzężenie jest nakręcane przez oboje partnerów. Jeśli każda pozytywna emocja nagradzana jest pozytywnym sygnałem od partnera - sprzężenie działa bez zarzutu. Oboje w związku chętnie podejmują się wszelkich wysiłków na rzecz swojej miłości.
Zaczyna być źle, kiedy sprzężenie zaczyna zawodzić. Gdy wysiłki nie są nagradzane, gdy psuje się zaufanie, albo codzienne sprawy powodują zobojętnienie na partnera.
Sprzężenie emocjonalne szlag trafia i miłość dogasa.
A dajmy na to miłość macierzyńska: pozbawiona tego egoizmu który towarzyszy miłości erotycznej. Czy posiada to sprzężenie emocjonalne Też.
Rolę sprzężenia zwrotnego przejmuje podświadomość.
Więź emocjonalna jest już jakby z klucza macierzyńskiego. Matka dla swojego dziecka jest kimś wyjątkowym bez potrzeby nagradzania. Ale i tak jest nagradzana. Kiedy robi cokolwiek dobrego dla dziecka podświadomość przesyła jasny komunikat, że ta bezbronna istota ma opiekę i miłość - i chociaż nie ma świadomej ekscytacji, sygnał z podświadomości jest na tyle silny i dobry, że na pewno jest odczuwalny.
Każde działanie na rzecz dziecka wraca pozytywnym sygnałem.
I tak uważam, że każdy kto się podejmuje opieki nad bezbronną istotą (czy to dziecko, czy zwierzę) w końcu pokocha swojego podopiecznego. Im istota bardziej bezbronna tym miłość większa - bo sygnał z podświadomości silniejszy.
W drugą stronę - czyli miłość dziecka do matki...?
Tu chyba sprzężenie zależy od matki. Dziecko potrzebuje opieki i czułości i okazując potrzebę zwykle to dostaje. Więc sprzężenie działa - każde pozytywne zachowanie dziecka jest nagradzane dodatkowo przez matkę.
Zastanawiam się jednak czy nadmiar miłości matczynej nie prowadzi do popsucia mechanizmu sprzężenia emocjonalnego... Jeśli matka daje dziecku nadmiar miłości to dziecko przestaje o miłość zabiegać - i nie ma mechanizmu nakręcającego. No, ale za mało wiem o dzieciach - więc tu się zatrzymam. Kto się bardziej zna niech próbuje rozwijać temat...
Jeszcze na koniec miłość do zjawisk (nie istot żywych).
Jak działa sprzężenie emocjonalne?
Myślę, że tak samo jak w przypadku zakochania. Czyli na zasadzie ekscytacji swoimi emocjami.
Jeśli ktoś zaczyna się ekscytować swoją fascynacją (czy to podróże, czy sztuka... - czym to jest dla mnie) to wchodzi w etap miłości - kiedy fascynacja przeradza się w trwałe uczucie. I nawet gdy fascynacja wygasa - to skupienie się nad każdą niewielką nawet emocją wywołaną przez obiekt adoracji cały czas podtrzymuje miłość.
Można by jeszcze próbować rozwijać temat w zakresie różnych rodzajów miłości. Ale na razie wystarczy... już mi się znudziło. Wszystko to samo.
|