|
ramka
|
|
| |
ZWIĄZEK IDEALNY - URABIANIE KOBIETY
Kobieta jest jak kłębek drutu – nie wiadomo gdzie początek a gdzie koniec i co jest z czym połączone.
Kobieta zajmuje się wszystkim naraz – nawet jeśli wykonuje konkretne zadanie to jej uwadze podlegają wszystkie okoliczne drobiazgi od własnego wyglądu do okruszków na podłodze. Rzadko uważa zadanie za skończone i cały czas jest nosicielem problemów i emocji których nawet sama nie potrafi wyrazić.
Kobieta siebie nie jest w stanie ogarnąć od środka więc próbuje to robić na zewnątrz. Dlatego potrzebuje porządku wokół siebie (bo bałagan ją jeszcze bardziej rozprasza) i próbuje zrozumieć siebie poprzez wypowiadanie na głos tego co czuje w środku.
No i zwykle ma o czym mówić... - chociaż ogarnąć się tego nie da przez nikogo kto nie jest kobietą.
Facet, który próbuje ogarnąć charakter i potrzeby kobiety logicznym umysłem, jest skazany na porażkę. Potrzeby kobiety można ogarnąć tylko w sposób emocjonalny lub żaden.
Tylko jedna potrzeba kobiety jest w miarę jasna - potrzeba zainteresowania.
Nie chodzi o to, że facet ma się zainteresować i coś z tym zrobić. Nie. Facet ma się tylko interesować!
Kobiecie łatwiej jest wtedy budować swój obraz na zewnątrz kiedy istnieje ktoś, kto się nią interesuje. I w ten sposób jakoś tam zaczyna rozumieć siebie i zaczyna odczuwać większy spokój.
Okazywanie zainteresowania jest łatwe i naturalne kiedy facet jest zakochany. To zainteresowanie jest naprawdę wyraźne a kobieta w tym zainteresowaniu odnajduje całą siebie i jest jej z tym dobrze.
Kiedy zakochanie przemija a zaczynają się zwyczajne codzienne konflikty na froncie damsko-męskim mężczyzna zaczyna tracić zainteresowanie - najpierw tym gderaniem, później ogólnie całą tą niezrozumiałą konstrukcją kobiety.
Bo facetom się wydaje, że skoro już się masz interesować to jakieś wnioski z tego powinny wypływać. A nie wypływają, bo nie mogą. Bo taka jest natura kobiety.
Kobieta nie potrzebuje tego zainteresowania dla jakiś tam wniosków - tylko dla siebie samej, dla poczucia, że jest ważna.
Bo facet kobiety sam nie jest w stanie poukładać - ale swoim zainteresowaniem może jej pomóc, żeby sama to zrobiła. A wtedy można z nią porozmawiać o sprawach, które przedtem były zbyt trudne do zrozumienia i zaakceptowania.
Nie ma żadnego sensu kobiecie, której nie okazujesz zainteresowania, tłumaczyć, że facet musi czasem wyskoczyć z kolegami. Ona wtedy traktuje tych kolegów jako konkurentów dla siebie i swojej ważności. Wszystko zaczyna być wtedy konkurencją. Mecz, piwo, kolejka elektryczna, szachy...
Kiedy zaś kobieta nie ma żadnych wątpliwości, że jest ważna - to w dużo większym spokojem podchodzi do tych męskich potrzeb. Nie czarujmy się - nie ze zrozumieniem, tylko ze spokojem. Ale i to wystarczy.
Kobieta, której facet nie zapewnia spokoju swoim zainteresowaniem, będzie atakować wszystkie jego upodobania.
Żadnego celu tym nie osiągnie - bo to tylko pogłębi wrażenie, że nie można jej traktować poważnie i zainteresowanie będzie jeszcze mniejsze - ale kobieta sama z tego nie zrezygnuje. I będzie tak brnęło w ślepy zaułek niezrozumienia i braku wzajemnej akceptacji.
Mężczyzno, który kochasz swoją kobietę - ale nie możesz pojąć jej mędzenia i upierdliwości - nie staraj się rozumieć. Nie musisz. Wystarczy się interesować. Daj powiedzieć, posłuchaj, spytaj, pokiwaj głową... nie przerywaj! - niewiele zrozumiesz, ale nie o to chodzi. Nawet nie próbuj! Ona zrozumie i to wystarczy.
A ty tylko czasem pomyśl jak ją trochę rozpieścić. To też oznaki zainteresowania.
A potem z kumplami na szachy!
|
|
| |
okno filozofia
|
|
| | |
można się nie zgodzić:
podpis: Kris
e-mail: ...
No to święta racja, ale to takie trudne w praktyce. Cholernie ciężko założyć, że to co mówi kobieta jest w praktyce bez znaczenia chodzi tylko o wyrażenie emocji i odruchowo wtrąca się to lub tamto (że można to jednak nie tak, może tamtem miał co innego na mysli itp.) jakby to miałabyć rozmowa, a to już jest błąd pierwszy i nieodwracalny.
Niestety w praktyce nie wychodzi mi to w ogóle. Dla mnie (nie będę ściemniał, że pisze o anonimowym czy uogólnionym mężczyźnie) rozmowa jest rozumną wymianą myśli, czy wręcz przemyśleń i to niestety jest tak odruchowe, że zanim się zorientuje już się wtrącam i później to już nieodwracalne.
Cholera, a jak się to czyta wydaje się dość proste w realizacji. |
podpis: S.
e-mail: ...
O, to nie jest bez znaczenia co ona mówi. To ma znaczenie - i ona pewnie nieraz skontroluje czy pamiętasz o czym opowiada. Znaczenie ma głównie dla niej i znaczenie ma czy się naprawdę interesujesz. Ale (tak uważam) kobieta (nawet jak prosi o radę) wcale nie oczekuje rozwiązania problemów - bo i tak w końcu zrobi to po swojemu. A opowiadanie przed uważnym słuchaczem pomaga jej się skupić na sobie i problemie. Bo w głowie jej te myśli za bardzo latają - a jak mówi, to nie może mówić o zbyt wielu rzeczach naraz (chociaż i tak próbuje). |
podpis: mrowka
e-mail: ...
normalnie bym dopisała, że ze mną jest łatwiej, bo mnie wytresowali, więc można się dogadać bez trudu, to musiałeś sięgnąć głębiej i napisać coś, czemu nie da się zaprzeczyć? :D Żądam teraz emocjonalnego przytulenia, albo się obrażę ;) |
podpis: Robocik
e-mail: ...
W tym punkcie często są spięcia - bo mężczyzna gdy słyszy prośbę o radę, udziela jej i dodatkowo czeka na podziw za wykonanie zadania - chce być potrzebny i czuć się pomocny. Dla mężczyzny sam fakt że jest pomocny, bo po prostu jest na miejscu i słucha, to po prostu za mało.
I Mrówka, mam na końcu języka kilka przykładów kiedy *ktoś* próbował Ci coś doradzić a Ty i tak robiłaś po swojemu - więc nie wiem jaką niby miałaś tresurę, ale zachowań typowo kobiecych to w Tobie nie zmieniła :))) |
podpis: mrowka
e-mail: ...
ale akurat w przypadku porad to jest tak, jak pisze Sikor - ja nie potrzebuję konkretnej porady z reguły, tylko chwili zrozumienia! Przecież wiadomo, że i tak zrobię po swojemu, ale niech mnie ktoś przytuli ;D.
Nie wiem czemu Ci mało, że jesteś pomocny, bo JESTEŚ i słuchasz. Jak się boję smoków, to nie chcę, żebyś mi mówił, że smoki nie istnieją, tylko żebyś przy mnie był w razie jakby się jakiś jednak pojawił! |
podpis: Robocik
e-mail: ...
Bo mężczyzna potrzebuje do życia satysfakcji i podziwu, świadomości, że \"moja rada ją uratowała, ergo - jestem jej przydatny\".
Wiesz, faceci są prości :) |
podpis: mrowka
e-mail: ...
no to ja wprost mówię: nie radź mi, przytul!!!! Ja będę szczęśliwa, Ty będziesz mieć satysfakcję, że się przydałeś :D |
podpis: S.
e-mail: ...
:) No i widzisz Robo - jak z kobietą mówisz o kobiecie to nie ma co tłumaczyć - tylko słuchać z uwagą. Kiedy to jej potrzebne jest wsparcie to już trudno - trzeba na chwilę zapomnieć o swojej potrzebie satysfakcji. Jakbyś gadał to samo ale w kontekście potrzeb faceta - no to jest jakaś szansa (ale też nie taka wielka :)). |
podpis: mrowka
e-mail: ...
Chłopaki, bo jak mówię \"mam problem\" to jest tak samo, jakbym mówiła \"mam sznurowadło\". Mam, chcę o nim opowiedzieć i tyle. A Wy się od razu do rozwiązywania rzucacie... ;D |
podpis: Robo
e-mail: ...
No widzisz - my patrzymy na problem właśnie jak na sznurowadło: jak na coś co trzeba rozwiązać... :) |
podpis: teLMSgchsNflHaADD
e-mail: news@pravostok.ru
\"Czy wy macie jezscze cos wspolnego z narodem, ktory wywolal dwie wojny swiatowe\"Malo. Ale dla korzystnej polityki wewnÄtrznej w Polsce, utrzymamy pozory. |
|
|
|