Najczęściej zadawane pytania w wywiadach

Oto przed Wami pytania, które najczęściej nam zadawano. Prawie w każdym wywiadzie padało pytanie: "Skąd taka nazwa? (Potem)", albo "Jak się pani czuje w zespole jako jedyna kobieta?". Na początku trochę się denerwowaliśmy, później już nie. Później była już tylko radość.

Skąd taka nazwa?
Jak to się stało, że się spotkaliście i założyliście kabaret?
Czy da się z tego żyć?
Jakie nagrody zdobyliście?
Jak się czuje jedyna dziewczyna w kabarecie?
Skąd się biorą Wasze pomysły na teksty?
Kto pisze teksty?
Kto pisze muzykę?
Jakie jest imię głównego bohatera skeczu "Nieme kino"?
Czym zajmujecie się poza kabaretem?
Co na to Wasze rodziny, że tak często Was nie ma w domu?
Jak wyglądają Wasze próby?
Jak oceniacie to co się dzieje na rynku kabaretowym?
Kiedy przyjedziecie do naszego miasta?
Czy moglibyście teraz powiedzieć coś śmiesznego? Jakiś tekst, na poczekaniu?
Czy będzie comeback kabaretu Potem?
Co macie zamiar robić po zakończeniu działalności kabaretu Potem
Czy to prawda, że Sikora przebywa obecnie na zsyłce w kabarecie Janka Pietrzaka?



SKĄD TAKA NAZWA "POTEM"?

Zacznijmy od tego, że kabaret Potem nie lubi swojej nazwy. Żałujemy, że w porę jej nie zmieniliśmy. Jest idiotyczna. Ale kiedy się ocknęliśmy, było już za późno. Ponadto fajne nazwy takie jak Led Zeppelin czy The Beatles były już zajęte. Na WSP w Zielonej Górze działały i nadal działają dwa kluby, jeden z nich to "Gęba", drugi "Zatem". W klubie "Zatem" mieliśmy swoje pierwsze próby, więc wymyśliliśmy że będziemy się nazywać Potem, bo obie nazwy nieźle ze sobą współgrają. Wiecie, Zatem - Potem. To niesamowite. Ale jakoś teraz to nas nie bawi.

JAK TO SIĘ STAŁO ŻE SIĘ SPOTKALIŚCIE I ZAŁOŻYLIŚCIE KABARET?

Wiadomo, że na początku skład kabaretu był zupełnie inny. Nie było Smutnego, Sikory, Mirka, Aśki i Leszka. Był Kamol - najstarsza jednostka Potemowa. Zatem Kamol wie najwięcej. Kabaret zebrał się na zasadzie studenckich wygłupów. Jako studenci robiliśmy luźne imprezy w klubie, na Mikołaja, Dzień Kobiet, Dzień Nauczyciela. Do klubu przychodził inżynier imieniem Władek i gdy spojrzał na ten nasz kabaret powiedział, że on zrobi lepszy. Wzięliśmy go bo chcieliśmy mieć lepszy kabaret. Potem znalazła się Ewa Sopielewska, Młody, Paweł Jarosz (pianista), Krzysiek Langer (obecnie kabaret Paka). Przez następne lata skład się zmieniał, wszystko się zmieniało.

CZY DA SIĘ Z TEGO ŻYĆ?

Pewnie, że się da. My nie zarabiamy kroci, ale nie narzekamy, jest dobrze. Krocie zarabia się na występach plenerowych, ale to nie dla nas.

JAKIE NAGRODY ZDOBYLIŚCIE?

Ojej. Wymienimy najważniejsze. Grand Prix Paki'86, Grand Prix Paki'87 i nagroda indywidualna dla Sikory, I Nagroda Festiwalu Piosenki Studenckiej W Krakowie (ex equo z Mańkiem Lubomskim), Trójząb Neptuna na FAMIE' 89 i FAMIE'90 dla całego środowiska zielonogórskiego.

JAK SIĘ CZUJE JEDYNA DZIEWCZYNA W KABARECIE?

:-)))) Dobrze. Normalnie. Chłopaki noszą mi walizki. Ciekawa jestem jak by było, gdyby w kabarecie była druga dziewczyna. U nas było parę konfliktów na tle ról scenicznych. Chodzi o to, że jeżeli ktoś nie radzi sobie z jakąś rolą lub nie pasuje mu charakterologicznie, Sikora zabiera mu tę rolę i daje komu innemu. Kiedyś z tego powodu był dramat. Tak się przywiązywali do swoich ról, że zabranie jej traktowali jak życiową porażkę. Teraz jest zupełnie inaczej. Liczy się dobro skeczu. Ale do dziś mówią, że powinnam się cieszyć, że nie ma drugiej dziewczyny. Więc się cieszę.

SKĄD SIĘ BIORĄ WASZE POMYSŁY NA TEKSTY?

Z kosmosu. ;-) Tu nie ma żadnych tajemnic. Gdy się siada do napisania tekstu to nie wymyśla się na siłę jakiegoś tematu, tylko pisze się to, co właśnie przychodzi nam do głowy. Problem tylko w tym, co komu przychodzi do głowy. :-)

KTO PISZE TEKSTY?

Najwięcej Sikora. Troche Aśka, troche Kamol. Leszek też kiedyś próbował. Ale Sikora pisze najwięcej. Korzystamy też z tesktów pisanych przez Klub Literatów Zeppelin.

KTO PISZE MUZYKĘ?

Smutny i Sikora. Przykładowo melodia "Robótka z ogródka" jest Sikory, "Nie lubię wampirów" też Sikory. Co tu dużo mówić - jego melodie są "dzikie", Smutnego liryczne, melodyjne i raczej smutne. Wyjątek stanowi "Nudzę się". Równowaga jest zachowana.

JAKIE JEST IMIĘ GŁÓWNEGO BOHATERA SKECZU "NIEME KINO"?

Anzelmo.

CZYM ZAJMUJECIE SIĘ POZA KABARETEM?

Kiedyś pracowaliśmy, obecnie wszystko poświęciliśmy kabaretowi. Sikora pracował w telefonach, Smutny też w telefonach, można powiedzież ze pracował w telefonach "inaczej" (kopał rowy pod kable), Kamol był kierownikiem klubu "Gęba", Mirek był kierownikiem klubu "Zatem". Aśka i Leszek jeszcze wtedy studiowali.

CO WASZE RODZINY NA TO, ŻE TAK CZĘSTO NIE MA WAS W DOMU?

Na początku było ciężko ale teraz gdy jesteśmy tydzień w domu, domownicy czują się nieswojo i pytają czy nie mamy jakiegoś koncertu, gdzieś poza Zieloną Górą. :-)))

JAK WYGLĄDAJĄ WASZE PRÓBY?

Mieliśmy kilka sposobów na próby. Najlepiej sprawdzały się nam tzw. zgrupowania, czyli spotkania (pięć dni po 9 gdzin dziennie). Po takiej intensywnej próbie byliśmy w stanie wystawić premierę. Przed rozpoczęciem próby robiliśmy ćwiczenia warsztatowe; dykcyjne, ruchowe, aktorskie, rytmiczne i wokalne. Wszystko odbywało się symultanicznie, w jednym pomieszczeniu, więc dla obcego mogło to wyglądać jak dom wariatów, zwłaszcza że Sikora sam wymyślał swoje ćwiczenia. Obecnie próbujemy nie więcej niż trzy dni pod rząd, po 6-7 godzin.

JAK OCENIACIE TO, CO SIĘ DZIEJE NA RYNKU KABARETOWYM?

Narodziło się sporo kabaretów. Czasy się zmieniły, kiedyś amatorski kabaret rozpoznawało się po wytartych dżinsach, koszulach w kratę, wyciągniętych swetrach, po bardzo amatorskiej grze polegającej na dreptaniu w miejscu, po słabych tekstach. Czyli kabaret Potem w latach 1984-1985. Jeśli z przyczyn niezrozumiałych taki kabaret istnieje dalej, znaczy to, że coś w sobie ma, że powinien istnieć dalej. Teraz jest trochę inaczej ale też ciekawie. Takim jak my wtedy, nie dano by szansy, po prostu ściągnięto by nas ze sceny. Obserwujemy kabarety, które przyjeżdżają na festiwale i one w żadnym stopniu nie przypominają amatorów. W punkcie wyjściowym są o niebo lepsze od wielu zawodowców. Z czego to wynika? Trudno powiedzieć. Chyba z tego, że życie jest szybsze. Oni wiedzą, że nie ma czasu, że zauważonym można być tylko wtedy, gdy prezentuje się profesjonalizm - aktorstwo, muzyka, tzw. strona wizualna - wszystko na wysokim poziomie. Kiedy my zaczynaliśmy, nikt nie myślał o własnej scenografii, o specjalnie szytych strojach... I co ciekawe, co roku pajawia się przynajmniej jeden bardzo ciekawy kabaret. To dużo. I bardzo dobrze. Może się w końcu przestanie mówić, że kabaret w Polsce skończył się na kabarecie Dudek.

KIEDY PRZYJEDZIECIE DO NASZEGO MIASTA?

A do którego? :-) Jesteśmy leniwi i sami nie załatwiamy sobie występów, zwykle czekamy na propozycje. Wszystko zależy więc od tego, czy Dom Kultury lub teatr w Waszym mieście nas zaprosi.

CZY MOGLIBYŚCIE POWIEDZIEĆ TERAZ COŚ ŚMIESZNEGO? JAKIŚ TEKST, NA POCZEKANIU.

Nie.

CZY BĘDZIE COMEBACK KABARETU POTEM?

Nie.

CO MACIE ZAMIAR ROBIĆ PO ROZWIĄZANIU KABARETU POTEM?

Każdy ma swoje indywidualne plany, ale czy one się zrealizują? Nie wiemy. Na pewno część z nas będzie robić filmy, jeśli nam się powiedzie w filmach, będziemy robić jeszcze więcej filmów w naszej niezależnej Wytwórni A'YOY.

CZY TO PRAWDA, ŻE SIKORA PRZEBYWA OBECNIE NA ZSYŁCE W KABARECIE JANKA PIETRZAKA?

Możemy skłamać?...Tak. Ale go odbijemy.


Strona główna