Nie chodzę na wybory państwowe bo od lat nie mam na kogo głosować! Znajomi mi powtarzają: jak nie będziesz wybierał to wybiorą za ciebie.
A ja nie oddam głosu na żadne z proponowanych mi ugrupowań politycznych! Żeby się potem nadymali, że rządzą w imieniu Narodu?! Gówno!!!
Niech będzie frekwencja 10 %! Niech rządzą w imieniu moherów, liberałów i komunistów - ale ja im głosu nie dam! Jak patrzę na te tępe cwaniackie mordy to ogarnia mnie rozpacz.

Jak się czasem nawet coś pojawi to po niedługim czasie przeżarte jest przez układy wewnątrzpartyjne. Być może nie ma na to rady... być może jest. Już od jakiegoś czasu staram się wymyślić jakiś hipotetyczny statut partii politycznej, który by był w stanie ograniczyć deprawację władzą i stworzyć jakieś sensowne formy kontroli.

Na razie nic z tym więcej nie zrobię, bo nie mam pewności, że to da się w ogóle przeczytać. Za dużo osób pewnie tu nie zajrzy, ale do tych którzy zechcą chociaż fragment przeczytać mam prośbę: dajcie znać o wrażeniach. Nawet jak zamuli po pierwszych zdaniach.

Albo w komentarzach na stronie albo na adres cepelin@aster.pl

Może da się coś poprawić i za jakiś to skończę.


     PARTIA POLITYKI OGRANICZONEJ - punkty statutu
 
 
ZAŁOŻENIA PODSTAWOWE

PPO jest partią otwartą - nie wyznaje jednego poglądu na ekonomię ani na sprawy światopoglądowe.

Wszystkie decyzje władz Partii są jawne i obowiązane są być ogłoszone publicznie w internecie aby każdy Członek partii mógł mieć do nich dostęp.

W PPO władza idzie z dołu do góry. Najwyższą władzą jest Porozumienie Wszystkich Członów PPO.

Celem PPO jest taka struktura partii która uniemożliwi liderom politycznym praktyki wodzowskie i stworzy możliwość kontroli przez najniższego nawet rangą członka partii.

Celem statutowym PPO jest ograniczenie nadużyć i wypaczania charakterów członków PPO w wyniku uprawiania polityki.

PPO może wchodzić w koalicje z każdym ugrupowaniem politycznym.

    

STRUKTURA PARTI POLITYKI OGRANICZONEJ


WŁADZE PPO


STATUS POLITYKA I CZŁONKA ROBOCZEGO


STRUKTURA ORGANIZACJI PARTYJNYCH


POROZUMIENIE ORGANIZACJI


WYBORY


ZMIANA STATUTU


ZASADY ETYCZNE PPO

   
miejsce na komentarze:

podpis:
e-mail:
treść:


podpis: niewdziosek
Trudna sprawa. Jak to zorganizować, żeby zablokować powszechną głupotę i wybrać mądrość, która jest cechą rzadką. Jak, delikatnie mówiąc, uśrednione masy mają wybrać mądrego wodza i potem akceptować jego mądre decyzje a blokować głupie? Jakim cudem mogłyby je prawidłowo ocenić? Może potrzebny byłby mądry dyktator. Ale skąd go wziąć? I jak zaakceptować takiego zarozumialca? Może dyktator z socjotechniką? Ale to już manipulator a nie mędrzec. Właściwie dla skuteczności mędrzec niepotrzebny, a nawet ta jego mądrość będzie przeszkodą - spowoduje zbyt wiele wątpliwości. To lepszy byłby dyktator trochę głupszy ale z intuicją. Tylko głupszego trudniej zaakceptować. Hmmm

podpis: efka
po przeczytaniu fragmentu mam wrażenie że taka partia długo nie pociągnie bo lider musi być a wszystkich zadowolić się nie da i zdania każdego z członków z partii nie da się uwzględnić i zrealizować

podpis: mrowka
w takim momencie się człowiek zaczyna dziwić - że też Ci się chciało (chociaż po loterii czekałam ;)). Mocno idealistyczne, no i członkowie musieliby zrezygnować z własnych korzyści na rzecz dobra ogólnego. Ciekawe, gdzie takich znajdziesz...Jak patrzę na to, co się dzieje, to wypaczone charaktery są chyba cechą niezbędną do tego, żeby w ogóle pchać się w politykę, niewypaczony się nie utrzyma. Lepiej niech wszyscy będą łysi...
Za to zakaz kampanii negatywnej jest cudowny.

podpis: S.
O.K. Czytam. Nie ustosunkowuję się - bo to są konkretne wrażenia i lepiej ich nie przekłamywać polemiką.

podpis:
yyy partia bez ideologii, hmm tak się chyba nie da. Jak bym nie wiedział jakie poglądy reprezentują to bym się bał głosować na to cudo bo nie wiedział bym do czego są zdolni.

podpis: N.
Faktycznie trochę zamula ;) ale taki już chyba urok wszystkich statutów…
Kryteria dla polityka bardzo idealistyczne (szczególnie ten brak ortodoksyjności), jak się weźmie pod uwagę niepisane założenie, że politykami są tylko ci, którzy chcą nimi być. A łatwo zauważyć, że do polityki lgną raczej ludzie o wyrazistych poglądach, których raczej nie są skłonni zmieniać.
Zakładka "zasady etyczne" celowo pusta? :)
Generalnie po przeczytaniu zastanawiam się, czy próbując uniknąć jednej patologii nie zabrnie się w inną - urzędniczo-biurokratyczną. Grozi zapętleniem się w tej kontroli, odwołaniach, odwołaniach od odwołań, itd. Choć sam pomysł, żeby władza szła od dołu, mi się podoba.

podpis: kuba-s
e-mail: dobramy@wp.pl
Statut dość przemyślany, sporo pracy. Z góry za nią dziękuje w imieniu obywatela w mojej osobie.
Polecam film dokumentalny "Jak to się robi" w którym Piotr Tymochowicz specjalista PR, formuje nowego polityka z niczego, czyli szarego przechodnia. Przed tym filmem, wierzyłem, że tego typu zrywy mogą mieć sens i się udać. Po, już nie wierzę.
Wynika, że jedyną sensowną partią w historii była ta założona przez Jaroslava Haska w knajpie, czyli "Partia umiarkowanego postępu (w granicach prawa)

podpis: Kris
No bardzo mi się to podoba, ale :

Partia Polityczna to nie jest organizacja hobbystyczna, Partia Polityczna jako cel stawia sobie zdobycie władzy (jako cel główny, długoterminowy). W ustroju Demokratycznym władze zdobywa się poprzez zdobycie większości głosów w wyborach. Więc PP musi zdobyć zaufanie wyborców albo, chociaż podobać się wyborcom bardziej niż inne partie. (Pomijam, że musi skłonić takiego obywatela żeby, wogóle zagłosował, a nie umywał ręce jak wiadomo kto !!! )
Większość obywateli jest dość przeciętnie inteligenta i wyedukowana, więc kto się podoba wyborcom? to, co media wykreują jako najlepsze. Partia bez wyraźnego wizerunku medialnego, więc również wyrazistych liderów nie ma szans.

Władza idzie od dołu? Trzeba by to przetrenować - może jakiś, chociaż kabaret by tak trochę zadziałał - hmm.
Na większą skalę teoretycznie opracował to Marks (władza ludowa itp.) w praktyce jak wyszło szkoda gadać.

Naprawdę podoba mi się to, ale nie wierzę, że coś tak pomyślanego może zadziałać. Mam trochę doświadczeń ze Wspólnotą Mieszkaniową w pełni samorządową i niezależną, ale to nie są dobre doświadczenia.

Mi Sie marzy bardziej coś takiego: Partia Ludzi Uczciwych i Rozumnych.

Gdzie?:
1. Partie powołuje grupa ludzi naprawdę mądrych, uczciwych i otwartych umysłach. (Grupa początkowa to taki aksjomat bez dowodu, ta grupa nawzajem zaświadcza o swoich towarzyszach, że są mądrzy itd.)

2. Do partii nie można wstąpić, trzeba być zaproszonym przez grupę około x% obecnych członków ( procent do dyskusji)

3. Z definicji Partia składa się z osób myślących, ale decyzje podejmuje aktualnie wybrany zarząd, reszta członków podporządkowuje się tym decyzjom na zasadzie zaufania do władz.

4. Członkowie postępują uczciwie i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, kto tak nie postępuje proszony jest o odejście z partii.

Wydaje mi się, że taka partia też byłaby fajna, choć chyba równie utopijna.

podpis: S.
Pokusze się o komentarz do propozycji Krisa.
Moja opinia: zbyt utopijna z jednej strony - i bardzo narażona na deprawację z drugiej strony. Ten model zakłada, że władze są w porządku a członkowie silni i zdecydowani. Praktyka bywa odwrotna - władze są silne i interesowne, członkowie dość bierni. Bo władze zawsze mają silną motywację a członkowie w zasadzie nie.
U Marksa było to samo. Założenie było takie, że przedstawiciele mas pracujących pozostaną uczciwi i pokorni, a masy pracujšce silne.

Do N. - zasady etyczne jeszcze mam nieopracowane zadawalająco więc ostatecznie nie wstawiłem.