Porady dla Początkujących
Porady dla Początkujących
Porady dla Początkujących
Porady dla Początkujących
  powrót
DESTRUKCYJNY FRUSTRAT – Poradnik Lidera

Im większa grupa, im więcej sukcesów tym większe ryzyko ujawnienia się w niej Destrukcyjnego Frustrata.

Zwykle to osobnik obdarzony jakim talentem, ale bez pomysłu jak ten talent wykorzystać i jednocześnie niechętny do pracy na rzecz grupy.

Taka osoba uważa, że należy jej się dużo wyższa pozycja w grupie i z tego powodu jest niezadowolony. A jako, że nie potrafi lub nie chce się zaktywizować - przyjmuje strategię budowania pozycji przez destrukcję.

Swoje działania opiera na pozycji obrońcy Wartości. Zaczyna walczyć o sprawiedliwość i wolność w grupie. Wyszukuje wszystko co mogło by świadczyć o niesprawiedliwości lidera (liderów), każdą duperelę - wyolbrzymia do granic możliwości i zaczyna współczuć „pokrzywdzonemu”.

Taki „pokrzywdzony” nie czuł się wcześniej pokrzywdzony ale DF osacza go współczuciem tak długo aż ten przyzna mu rację, że coś jest nie w porządku. Wtedy DF przystępuje do drugiego etapu działania Obrońcy uciśnionych. Rozpowszechnia informację o niesprawiedliwości pośród pozostałych i przedstawia się jako ten który będzie walczył o sprawiedliwość.

Raczej nie udaje mu się przekonać wszystkich - więc lansuje teorię, że to działanie lidera doprowadziło do zaślepienia na niesprawiedliwość. Dzieli grupę na „przydupasów” i „niezależnych”. I oczywiście stara się stanąć na czele niezależnych.

Miano „przydupasa” nikomu nie jest miłe, więc DF powtarza je konsekwentnie - aż z czasem neutralizuje w grupie wszelkie głosy w obronie lidera - nie z przekonania tylko po prostu ze wstydu, że ktoś nazwie ich przydupasem.

W ten sposób nie wkładając żadnej pracy na rzecz rozwoju grupy DF staje się „kimś”. Cała jego pozycja oparta jest na opozycji wobec obowiązującego porządku. Mobilizuje swoją frakcję do walki o demokratyzację grupy i zniesienie rządów liderskich.
Nie ma najmniejszego pomysłu na funkcjonowanie grupy w przypadku wygranej - wystarcza mu tylko wzrost pozycji w ramach kombatanctwa walki o wolność i sprawiedliwość.

Co ma robić lider w takim przypadku?
Dla Frustrata wynalezienie niesprawiedliwości nie jest problemem - nawet najbardziej sprawiedliwy lider nie jest w stanie ogarnąć rzeczywistości na tyle, żeby w każdym przypadku salomonowo wyważyć wszystkie proporcje.

Często lider próbuje walczyć o swoje dobre imię stopniowo umniejszając rolę frustrata w grupie. Ale to tylko napędza aktywność DF. I ten ma kolejne argumenty na mściwość lidera.
Ale również tolerowanie działania DF nie przynosi nic dobrego. Odczytywane jest jako słabość i przyznanie się do winy. Grupa „przydupasów” maleje, a Frustrat rośnie w siłę. I w konsekwencji doprowadzi do demokratyzacji działania grupy - czyli zlikwidowania lidera.

Jedyny środek który uważam za skuteczny to chirurgiczne cięcie.
Trzeba jednym zręcznym ruchem obnażyć Frustrata i jego działanie przed całą grupą. I trzeba to zrobić z pozycji siły - bo wpływy DF mogą już być duże.

Jak to się robi?
Najpierw lokalizacja Frustrata!
Bo potrafi się on skutecznie chować za plecami innych. Ktoś inny zwykle wypowiada jego poglądy - a on się tylko z tym zgadza. I jeśli się zaatakuje nie tego człowieka co trzeba to kolejna woda na młyn dla Frustrata.

Kiedy DF jest już zlokalizowany trzeba doprowadzić do konfrontacji przed całą grupą.
DF nie ma żadnych pomysłów na działalność - on ma tylko pretensje w imieniu innych - więc konfrontacja nie powinna być trudna.
Ale nie wolno pozwalać wypowiadać się innym poplecznikom DF - bo zaczną go bronić, a DF przyjmie milczącą pozę męczennika. To już jest przegrana sprawa.
Konfrontacja musi być tylko między liderem a DF. Inni muszą pozostać tylko biernymi obserwatorami.
Twardą rozmową z DF trzeba obnażyć całą pustkę jego działania.
W finale trzeba się albo pozbyć całkowicie DF albo oficjalnie odstawić na boczny tor - jeśli trzeba to razem z jego poplecznikami.
(rzadko to jest konieczne bo zwykle poplecznikom pierwotnie imponuje stanowczość DF - a w twardej rozmowie okazuje się, że to jednak zwykły frustrat - więc mało kto pozostaje finalnie lojalny wobec DF)

 

strona główna
strona główna 
     Zalety początkujących
   Do diabła z warsztatem
   Co warto ćwiczyć
   Budowanie programu
   Praca nad wizerunkiem
   Lider
   Reżyser
   Precyzja i swoboda
   Aktorstwo
   Zasady improwizacji
   Pisanie skeczy

   TEORIA KABARETU
















 mapa strony


można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:

opinie:

podpis: Owsik
A to zły człowiek ten DF. Nie lubię go.

podpis: seth11
Czasem trzeba chirurgicznie odciąć ponad połowę organizmu.
Zdrowa część przeżywa, nie mniej jednak rekonwalescencja
jest długotrwała. Tymbardziej że nie zawsze jest z czego zrobić przeszczep, lub przeszczep się nie przyjmuje.

A teraz pytanie teoretyczne:
Co zrobić kiedy DF stara się wrócić pod postacią Syna marnotrawnego?

podpis: S.
Bardzo zły ten DF.
A już tak normalnie - nie trzeba koniecznie DF wycinać. To frustracja popycha go do działań w jego mniemaniu słusznych - sprawę może załatwić nawet sama konfrontacja, która pomoże mu zrozumieć, że raczej nic nie zwojuje.
To już zależy od charakteru. Do jednych dociera, dla innych jest tylko powodem do przeczekania burzy i ponownego uaktywnienia.
Więc odpowiedź w sprawie Syna marnotrawnego nie może być jednoznaczna.

podpis: Robo
A co jeśli podczas twardej rozmowy z DF, będzie on obnażanie swojego charakteru tłumaczył jako zamach na siebie i konsekwentnie stawiał się w roli męczennika? Zacznie tłumaczyć się że nie ma w tym momencie pomysłów, bo za bardzo go Lider naciska (oczywiście niesprawiedliwie itp) ...? Uważam, że w tym momencie niektóre omamione osoby wciąż są w stanie mu wierzyć. Jak przełamać taki impas?

podpis: S.
W roli męczennika może postawić go ktoś inny. Jeśli on sam zacznie stawiać się w roli męczennika - to wyjdzie żałośnie - bo pozycję swoją opiera właśnie na tym jaki on odważny i bezkompromisowy.
Co innego za plecami udawać męczennika a co innego prosto w oczy - do tego trzeba mieć naprawdę silne argumenty a DF takich nie ma.
Chyba, że lider też dupa.

 
powrót