główna binaria przeszłość teraz teoria kabaretu publicystyka porady dla początkujących prywatnie filozofijki linki

ramka teoria
 
POJĘCIA:
   definicja sztuki
   kabaret jest sztuką
   piękno, brzydota i realizm
 
OCENA WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI:
   teoria wielkości
   jak wyciągać prawdę
   czytanie własnego dzieła
   wiara i nadzieja artysty
 
ELEMENTY SZTUKI KABARETOWEJ:  
   warunki konieczne
   imponowanie
   uwodzenie publiczności
   sztuka rezygnacji
   widz docelowy
   śmieszne a dobre
   warsztat a spontaniczność
   tematy w kabarecie
   prowokacje
 
PRZESZKODY I PUŁAPKI:
   krzywa sukcesu
   pułapka następnego programu
   nerwice
   wyparcie się patologii
   demokracja w sztuce
   mutacje
   artystyczne wygasanie
 
INNE TEMATY:
   autorytety
   teoria współpracy
   wsparcie lidera
   ludzie, miejsce, sztandar i reguły   

   teoria w plikach rtf




toria okno
lans na ten tydzień:



przypowieść o odchodach
 
     

KRZYWA SUKCESU

Nie ma tak dobrze, że wykonana praca przekłada się wprost na efekt.
Przy kopaniu rowów to jest proporcjonalne, ale nie tam gdzie główną rolę gra błyskotliwość i energia wewnętrzna.

Sam tego nie wymyśliłem, gdzieś to usłyszałem, znalazłem (nie pamiętam) i staram się teraz interpretować w odniesieniu do pracy twórczej.

Każdy spotkał się ze zjawiskiem „szczęścia nowicjusza”. Ktoś, kto zaczyna w jakiejś dziedzinie na zaskakująco dobre wyniki w szybkim czasie. Natomiast ci, którzy w tym chwilę siedzą zaczynają napotykać na niewytłumaczalne trudności w czymś z czym już sobie radzili.

powrót Opisuje to dosyć dobrze „krzywa sukcesu”.

Po liniowym wzroście efektów w stosunku do włożonej pracy - linia zaczyna się zakrzywiać, aż wchodzi w etap spadający. Mimo wysiłków efekty stają się gorsze. Po włożeniu kolejnej pracy następuje wzrost, lecz już wolniejszy. Ta krzywa ma dalszy ciąg - kolejne wzrosty podlegają również załamaniom (coraz mniej dynamicznym, ale też z coraz mniejszą dynamiką następnych wzrostów)

Próba analizy przyczyn takiego kształtu „krzywej sukcesu” doprowadza do wniosków, że ten najpierwszy etap to nieskażony okres fascynacji i podniesionej adrenaliny - więc nie dziwi gwałtowny wzrost efektu. Kiedy fascynacja już opada linia zaczyna się zakrzywiać - i pojawia się pierwsze rozczarowanie które napędza tendencję spadkową.
Jeśli jednak wytrwale dalej się pracuje - udaje się przezwyciężyć spadek i następuje ten wolniejszy już wzrost. Optymizm wraca. Chociaż w dalszej kolejności (już nie ujętej na wykresie) również ten optymizm ulegnie osłabieniu, co spowoduje kolejny kryzys (i tak w kółko - chociaż z coraz mniejszą dynamiką).

Krzywa sukcesu dotyczy całej kariery, a także pojedynczych programów.

Trzeba zdawać sobie sprawę z kształtu krzywej - i premiery programów planować zanim nastąpi pierwszy spadek. Nie ma co przesadzać z dopieszczaniem programów, bo później do poprawy poziomu programu o połowę trzeba włożyć kilkakrotnie większą pracę. Moja rada: wystawić w czasie ostatnich chwil wzrostu. A dopiero później się zając dopieszczaniem poziomu. Jest czas.

To samo dotyczy kariery. Wykorzystać moment maksymalny do spektakularnego pokazania się - potem, kiedy następuje spadek, przyczaić się i przepracować bez parcia na popularność - i w chwili następnego punktu maksymalnego znów się spektakularnie pokazać.

Widuję dość często upadki karier i też programów - myślę, że z dwóch powodów.
Pierwszy: to utrata wiary i zaprzestanie wysiłków w momencie spadku.
Drugi: to stałe parcie na karierę mimo wszystko - bez przeczekiwania spadków.

Myślę, że przy pewnym wysiłku i cierpliwości można tym bardzo mądrze sterować i cieszyć się dobrą passą przez długie lata.




   
 
   
można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


opinie:

podpis: efka
-- S. skasowane -- to temat na priva: cepelin@aster.pl --

podpis: Robo
e-mail: robofh@wp.pl
Zauważyłem jeszcze jedną rzecz która negatywnie działa na tą krzywą, tym razem od kuchni strony, czyli wewnątrz grupy. Jest to nadmierna demokratyzacja zespołu.
O ile jednemu silnemu liderowi łatwiej będzie sterować sukcesem, tak cała grupa osób będzie bardziej sterowana siłą bezwładności niż konkretnym działaniem zmierzającym na odwrócenie złej passy.