główna binaria przeszłość teraz teoria kabaretu publicystyka porady dla początkujących prywatnie filozofijki linki

ramka teoria
 
POJĘCIA:
   definicja sztuki
   kabaret jest sztuką
   piękno, brzydota i realizm
 
OCENA WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI:
   teoria wielkości
   jak wyciągać prawdę
   czytanie własnego dzieła
   wiara i nadzieja artysty
 
ELEMENTY SZTUKI KABARETOWEJ:  
   warunki konieczne
   imponowanie
   uwodzenie publiczności
   sztuka rezygnacji
   widz docelowy
   śmieszne a dobre
   warsztat a spontaniczność
   tematy w kabarecie
   prowokacje
 
PRZESZKODY I PUŁAPKI:
   krzywa sukcesu
   pułapka następnego programu
   nerwice
   wyparcie się patologii
   demokracja w sztuce
   mutacje
   artystyczne wygasanie
 
INNE TEMATY:
   autorytety
   teoria współpracy
   wsparcie lidera
   ludzie, miejsce, sztandar i reguły   

   teoria w plikach rtf




toria okno
lans na ten tydzień:



Adin - konferencja
 
     

LUDZIE, MIEJSCE, SZTANDAR I REGUŁY


To jest to co jest potrzebne aby tworzyć grupowo zjawiska artystyczne i nie tylko. Każde zjawisko grupowej wspólnoty jest oparte na tych podstawach.

Ludzie jak ludzie - potrzebują jeść, pić, zarobić i ten tego hej. Ale jeszcze w (chyba) każdym drzemie potrzeba wspólnego działania przy czymś z czego można być dumnym.
Ludzie się nie zmieniają - zmieniają się czasy, mody, ale potrzeba uczestnictwa w rzeczach większych niż przeciętne jest gdzieś głęboko zapisana w naturze człowieka.

Czasy nie sprzyjają idealizmowi ale to nie znaczy, że ludzie unikają idei. Trochę się wstydzą, raczej wolą się przyznawać do „paczki”, do „akcji” - ale są gotowi do wspólnego wysiłku w imię czegoś bardziej interesującego niż własna dupa.

Żeby się stworzyła grupa, paczka, idea - ważne są te 4 elementy.

Ludzie. Kiedy się spotyka kilka osób podobnie rozumiejących aktywność to może być zalążkiem grupy. Bywa, że potrafią być bardzo różni - lecz jeśli podobnie rozumieją aktywność to różnorodność nawet wzbogaca grupę.

Miejsce. Bez miejsca każdej grupie jest trudniej. Bo aktywność aktywnością, ta może się wydarzać wszędzie - ale musi być gdzie oddać się bezczynności, świętować sukcesy, omawiać porażki i planować. Bez miejsca aktywność będzie wymagała stałej mobilizacji - a to na dłuższą metę jest niewykonalne. Bo nieodłącznym elementem grupowej aktywności jest wspólna bezczynność i wspólne przeżywanie zdarzeń. Chociaż miejscem może się stać czyjeś mieszkanie, niekrępujący lokal...

Sztandar. Totem. Jak zwał tak zwał. Wspólny symbol z którym można się obnosić wobec osób nie należących do grupy. Kiedy grupa ma sztandar to każdy z grupy może nie czuć się sam. Daleko od grupy też czuje przynależność.

Reguły. Grupa bez reguł nie ma wyraźnej tożsamości. Reguły czy praktyczne czy obrzędowe wyróżniają ją z całego świata. Kiedy istnieją reguły - to każdy z grupy wie czym się odróżnia od swojego otoczenia. Sztandar jest symbolem przynależności do grupy, a reguły są realnym spoiwem.
Reguły są także elementem stabilizującym. Dzięki nim outsiderom grupy trudniej lansować bierność - co zdarza się często kiedy reguł nie ma lub są niejasne.

Sam przewodziłem różnym grupom, bywałem też szeregowcem - i wydaje mi się, że wiem który element jest najważniejszy. Stawiam na kolejność: reguły, sztandar, ludzie, miejsce.
Byłem w grupie bez miejsca ale z mocnymi regułami - i do dziś związki między ludźmi pozostały żywe. Też wszystkie grupy posiadające sztandar mocno zaznaczyły się w mojej pamięci. Z ekip bez reguł i sztandaru pozostały fajne wspomnienia ale dość luźne. Raczej trudno mówić o grupie - po prostu starzy znajomi.

Analiza rozpadu grup prowadzi do podobnego wniosku. Kiedy rozmywały się reguły to grupa się rozchodziła. Sztandar sprawiał, że pozostawał sentyment - ale bez reguł nie był w stanie zatrzymać rozstania.

Teraźniejszość nie sprzyja idealizmowi - lecz bez problemów da się tworzyć takie grupy. Byle nie kłuć w oczy idealizmem.
Jeśli na sztandarze jest napisane: poświęcenie i idealizm - to pod taki sztandar nie da się zaciągnąć zbyt wielu ludzi.
A wystarczą hasła na sztandarze typu: fajna jazda, super impreza, wkręt, my jesteśmy najlepsi, to się opłaca… - I nie ma w tym kłamstwa. Bo to się opłaca naprawdę. A nie naraża na śmieszność.
A efekt w sumie jest taki sam jak w czasach idealizmu - że grupa ludzi zjednoczona pod jednym sztandarem potrafi bezinteresownie robić rzeczy ciekawe i wspaniałe.

„Bezinteresowność” jest jedynie z nazwy - ponieważ satysfakcja z przynależności do takiej grupy jest nie do kupienia za żadne pieniądze.



   
 
   
można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


opinie:

 
podpis: mrowka
e-mail: ...
chciałam się przyczepić do tego, że dzisiaj sztandarem dla większości ludzi jest możliwość zarobienia, więc automatycznie ta bezinteresowność odpada, ale potem mi się przypomniało, że sama mam dość idealistyczne podejście i chętnie porobiłabym rzeczy wielkie i wspaniałe, gdyby się jacyś chętni do współpracy znaleźli, więc zamilknę ;).