|
WIARA I NADZIEJA ARTYSTY
Wiara i Nadzieja ogólnie
Różnice między wiarą i nadzieją w kontekście pracy artystycznej widać szczególnie jaskrawo.
Jeśli artysta ma tylko nadzieję, że jego dzieło jest dobre - to jedyną pożywką dla tej nadziei są opinie z zewnątrz. Więc taki artysta po zaprezentowaniu dzieła rozgląda się dookoła w niepewności czy ktokolwiek zechce mu tą nadzieję podtrzymać.
Jeśli dzieło ma po równo wad i zalet - to nadzieja każe artyście wsłuchiwać się szczególnie chętnie w pochwały. A każda uwaga krytyczna morduje mu tą biedną nadzieję. Więc albo ich nie słucha, albo swoją cierpiącą miną zniechęca rozmówcę do szczerości.
Jeżeli artysta ma wiarę, że dzieło jest dobre - to nawet niepowodzenie może mu tej wiary nie naruszyć. Wokół może huczeć burza krytyki, a on z dumnie podniesioną głową będzie rozsyłał pobłażliwe spojrzenia.
Wiara w dzieło wcale nie świadczy o tym, że dzieło jest dobre. Byle grafoman może wierzyć, że jest twórcą doskonałym. Wiara grafomana potrafi być przerażająca.
To już zależy od świadomości artysty jak zagospodaruje swoją wiarę. Czy odrzucając krytykę pogrąży się w bełkocie i grafomanii, czy otwierając się na krytykę postara się zrozumieć wszystkie powody tej krytyki i jakieś nauki wyciągnie.
Jedno jest pewne - artysta wierzący w swoje dzieło będzie się z krytyką spotykał. Wręcz swoją wiarą będzie ją niejednokrotnie prowokował.
Wróćmy tymczasem do nadziei.
Wielka jest wrażliwość artysty szukającego potwierdzenia dla swojej nadziei. Trzeba serca nie mieć, żeby coś skrytykować prosto w te pełne nadziei oczy. Och, jak te oczy gasną z każdym słowem krytyki! Ale ludzie serca mają - więc krytykują niechętnie.
Artysta z nadziejami wysłucha ufnie każdej opinii. Tylko, że tą nadwrażliwością knebluje rozmówców. On potrzebuje nie opinii tylko pocieszenia. I faktycznie to co słyszy to rzadko bywają szczere opinie.
Jakoś trzeba podsumować temat.
Nadzieja przynosi artyście więcej szkody niż pożytku.
Gdy chodzi o wiarę - ocena jest niejednoznaczna. Zbyt silna wiara oślepia. Zbyt mała podobna jest skutkami do nadziei.
Gdzieś pomiędzy jest ta wiara optymalna - która chroni przed zwątpieniem, ale dopuszcza myśl o niedoskonałości.
|