
Jestem otoczony przez rzeczywistość!
Ale nie dam się wziąć żywcem!
Pierwsze:
Z kolegami założyłem kabaret ADIN. Plany
wobec kabaretu są wielkie ale niekonkretne. Nie ma co pytać kiedy
i gdzie. Na wszystko jest jedna odpowiedź: gdzieś, kiedyś... Trzeba zachować czujność. Można upolować tu i ówdzie. Ale nie mam zamiaru ułatwiać. Niech żyje off!
ADIN występuje w 2 wersjach. ADIN czarny z programem Banzai i ADIN kolorowy z programem Laf, Pis end Flałers.
Drugie:
Odbyły się (listopad 2009, kwiecień 2010) dwie premiery imprezy "Kabaret i Seks". Impreza ma być cykliczna. Na odpowiedzialność artystyczną składają się kabarety Adin, Słuchajcie, Hlunur.
Tak tylko napomknę, że impreza w założeniach ma sięgać do korzeni kabaretu początków XX wieku - trochę agresywna wobec współczesnych standardów sztuki i życia.
Trzecie: Reaktywowaliśmy (już dawno) pod moją dyrekcją kabaret ŻŻŻŻŻ. Program
został nieco zmieniony - a wiadomo, że na lepsze. Nie przewidujemy tras występowych, ale chcemy pokazywać co jakiś czas publiczności, że można robić kabaret w całkiem inny sposób. Od okazji do okazji. Był na festiwalu w Zielonej Górze, na Ryjku, był na FraszkaFest, był na PaCE, był w Lapidarium, w Ełku, w Łodzi, na Szpak-u w Szczecinie i na DeBeŚciaku.
Czwarte:
Współpracuję autorsko z kilkoma grupami twórczymi. Pisuję i
współpisuję. W ramach Zrzeszonych klubów Literackich pod
światłym przewodnictwem klubu Kacperek pisujemy teksty o niejasnym
przeznaczeniu i czasem podejrzanej estetyce. Które później się przydają
różnym kabaretom. Albo grzecznie leżą w szufladzie.
Piąte:
W wakacje 2008 przemontowałem nieco film "Robin Hood - czwarta strzała". Poprawione zostały niektóre sceny. Dźwięk też trochę poprawiony.
W wakacje 2009 przemontowałem "Baśń o Ludziach Stąd". I jestem z siebie zadowolony (z filmu też). Jak ktoś uważa, że widział już Baśń to tak nie do końca.
A w wakacje 2010 "Zamkniętych w Celuloidzie".
Chodzi mi po głowie wydanie DVD z dużymi filmami A'YoY. (to, że chodzi po głowie, to znaczy, że w planach jest wydanie w dwupłytowym pudełku "Baśni" i "Zamkniętych" jesienią 2010)
Szóste:
Wciąż jestem obecny w klubie Gęba. Twórczo i odtwórczo. Oprócz tradycyjnych imprez kabaretowych udzielam się w czym się da. Śpiewam, tańczę, bywam... Jak trzeba to jestem. Hej.
Siódme i następne:
Mam jeszcze kilka planów. Ale to już jest loteria - zrobię albo nie.
A tak poza tym to zwiększam swoją obecność w tzw. świecie. Szarpnąłem się na stronę w necie i się wymądrzam. (jak zawsze zresztą)
A tak na koniec - widzę co teraz rzondzi i kto rulez, a z czego jest najzajedwabistsza zawalista beka - ale żebym zdechł - nie wywieszę białej flagi.
Nie włączę się w nurt spłaszczania roli kabaretu.
Tak tak, stawiam się.
|